23 października 2022 r.
Medytacja droga na most doskonałości
Medytacja droga na most doskonałości

Medytacja trening umysłu w drodze na most doskonałości

Medytacja powiązała się u mnie z czasem wolnym i drogą na most doskonałości. Stworzyłam plan dnia, który można  rozciągać, może nie jak gumę w starych dresowych gaciach, ale…do brzegu.

To artykuł dla ciebie perfekcjonisto, ale także opierdalaczu. Jeśli czujesz permanentny wkurw, masz problemy z opanowaniem chaosu w głowie lub uważasz, że masz wszystko pod kontrola, to także dla ciebie.

Wiecie (ci co mnie znają), że jestem na końcówce terapii indywidualnej rozwoju osobowości i przechodzę z dawnego świata do nowego. Dużo wiem, ale nie wychodzi to w praktyce. 

To o czym mówią trenerzy, mistrzowie, psychoanalitycy należy wprowadzić w codzienność. U mnie w tym momencie zaczyna się przepaść, to nie są schody, to jest bandżi. 

W piątek wdrapałam się mozolnie na most doskonałości. Wypucowałam lodówkę, ogarnęłam przestrzeń i poczułam się „wielka”. Nastrój miałam, jak szczypiorek na wiosnę i zastanawiałam się, jakaż to magiczna różdżka daje mi lekkość w działaniu. Wreszcie, pomyślałam o jasnej lekkiej przyszłości. Czułam, że jestem w 5D. Miałam wrażenie, jakby ktoś mnie prowadził w zupełnie innej rzeczywistości.  Taka medytacja na jawie. Zdałam sobie sprawę, że to wrażenie daje mi wgląd w inną mnie, jakby ktoś mnie podmienił na porodówce. W tamtej chwili, znalazłam się w rodzinie o jakiej całe życie marzyłam. Nie miewam takich stanów, poza fazą zakochania. Nie jestem zakochana, a tak się czułam w tamtej chwili. Ależ… dostałam poweru.

Nazajutrz, w sobotę, poszłam robić zakupy, bo jem. Praną jeszcze nie żyję i… jak wróciłam stan błogości i zachwytu sobą minął. Byłam wku-wiona. Ciągle w sklepie ktoś mi właził pod nogi. Były kolejki do kas… — Ten stan znacie… normalka. Dotarły do mnie conajmniej trzy dyskusje, jak ktoś na kogoś się wkurzał. Piekło na Ziemi, z mojego Raju nie zostało nic. 

Gryczane poduszki
Medytacja – akcesoria do yogi

W uprzęży z wiedzy o sobie, na elastycznej linie w jaką wyposażyła mnie moja psychoterapeutka, czułam jak spadam z mostu doskonałości i lecę w dół. 

Pierwsza myśl: Dlaczego nie jest jak wczoraj? – resztę myśli znasz, masz je w sobie. 

Nic się nie zmieniło, ta sama rzeczywistość. Na przeciw mnie ja, obok mnie ja, w środku ja. Warunki te same, a stan emocji i nastrój zupełnie inny niż wczoraj. Typowe 3 x do „D”. Hahaha!!! Poczułam szarpnięcie liny i lecę w górę. Załapałam… to chemia w moim mózgu. Stare nawyki systemu, układu przywspółczulnego. Włączył się roler-coster z dawnego życia. – Widzę to, umiem rozpoznać różnicę. I zaczęłam dyndać na moim „bandżi”, góra – dół, góra-dół i coraz mniejsze amplitudy drgań. Dyndałam dość długo. 

Medytacja drogą na most doskonałości 

medytacja
Medytacja droga na most doskonałości

Mogłam wziąć tabletkę prozaku, napić się konopi lub melisy. Oświeciło mnie, gdy wlazłam na Netflix, niby przypadkiem. W serialach dopadł mnie filmik rysunkowy: handscape – „Uwolnij umysł” – interactive.  – Taki napis na niebieskim polu się pojawił. Oświadczyłam, że mam więcej czasu niż 20 minut. Rozwinęła się przede mną  seria 8 filmów z instrukcjami do różnych rodzajów medytacji. Zaaplikowałam sobie wszystko. Fakt… miałam dużo czasu wolnego i zrobiłam to „longiem”. 

Moje „bandżi” przestało mną rzucać. Dziś rano wypięłam się z szelek i znów wspinam się na most doskonałości, ale już wiem o co chodzi. Stare przeplata się z nowym i trzeba jeszcze raz ze zrozumieniem i z miłością popatrzeć na siebie. 

Jeszcze dwa lata temu nie wiązałam moich stanów z działaniem układu przywspółczulnego, a tylko z rodzicami, wrednymi ludźmi, podłym psem, każdy ma swoich padalców. 

To nie „ONI”!!! 

To zwykła chemia mojego mózgu, jaką nauczyłam się produkować w danych sytuacjach i jej konsekwencje działania na moje zachowanie.

Teraz rozumiem dlaczego moja mama i ciocia opuściły ten świat tak wcześnie. 

System operacyjny, mózg, zalewany koktajlem takich proporcji hormonów, enzymów i różnych związków chemicznych, wykształcił w nich specyficzny filtr percepcyjny oglądu świata. Posuwał je do autodestrukcji powoli, od dzieciństwa po ostatni oddech.  W ich świecie gościł wieczny stres, poczucie winy, żalu, wstydu, bycia niekochaną, niezrozumianą przez bliskich. Ważną rolę u obu kobiet odegrało poczucie niedostatku, także dziedziczyłam ten sposób metabolizmu komórkowego w spadku.

Przysięgam, nie chcę by zabił mnie przedwcześnie sposób myślenia o sobie tak, jak dwie bliskie mi osoby, które kochałam. 

Złośliwy rak, to konsekwencja działania hormonów, jakie pobudzają nasze geny do aktywności. (Ujmuję to w dużym uproszczeniu, ale tak jest.) Złamania, obżarstwo, upadki i wypadki są, także podświadomym sposobem karania się. Konsekwentnie, lecz nieświadomego popychamy się do przedwczesnej śmierci.

Neuroplastyczność mózgu umożliwia nam zmianę proporcji składu tegoż koktajlu. To mnie niezmiernie cieszy. Świadomość, że napisałam ten artykuł w takiej formie, jest tego dowodem. 

Jeśli pomogłam ci zrozumieć o co chodzi w samorozwoju i znaleźć drogę do ukojenia twoich skołatanych nerwów, zostaw komentarz. Będę wdzięczna za udostępnienie tego artykułu

Poduszka z łuską gryki
Poduszka Objęcie Morfeusza

blog pasjobiznes bluzy z konopii bocian nad bugiem Bodyych Bodyych okulary Bodyych oprawki bursztyn domek letniskowy do wynajęcia dzianiny z konopii galeria sztuki gryczane hemoroidy hemoroidy wstydliwy problem hemp Kinga Dumna Studio kojący pocałunek konopie ludowe sposoby na ból marka własna miłość motywacja naturalna poduszka naturalne poduszki naturalny len objęcie morfeusza obraz olejny do salonu obraz olejny kwiaty obrazy olejne oprawki okularowe pasjobiznes pasjobiznes+50 poduszka do spania poduszka z gryki poduszki naturalne poduszki z gryki podświadomość powitanie rozkoszy profilaktyka zdrowotna refreny życia rozwój i świadomość Stare Mierzwice styl życia wakacje nad bugiem zafu do medytacji zdrowy sen

2 odpowiedzi na “Medytacja droga na most doskonałości”

  1. Luciola pisze:

    Fajny artykuł, wszystko się zgadza, chemia w naszym mózgu powoduje pewne reakcje…. Trzeba robić porządek z głową, trudno to uczynić samemu, bo trzeba znać te mechanizmy działania. Sami siebie niszczymy niewłaściwym podejściem i myśleniem. Od siebie trzeba zawsze zaczynać …..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.